Rodzinna planeta Protosów była świadkiem zarówno wydarzeń wzniosłych, jak i tragicznych. Pierwotnie zamieszkana przez wiele gatunków istot, teraz pozostaje zdominowana przez Zergi. Historia upadku Aiur stanowi jednocześnie przestrogę by nie lekceważyć potęgi Roju.
Protosi byli prymitywną rasą, która rozwinęła się w błyskawicznym tempie dzięki pomocy tajemniczej rasy Xel’naga. Niestety, wewnętrzne konflikty doprowadziły do utracenia zdolności metapsychicznych Protosów i opuszczenia ich przez swych dobroczyńców. Zdarzenie to, nazwane z czasem Rozstaniem, było początkiem wyjątkowo długiej i krwawej wojny domowej.
Ogromną rolę w jej zakończeniu stanowiło odnalezienie reliktów pozostawionych na planecie przez Xel’naga. Pozwoliły one Protosom na nowo odkryć w sobie dawno zapomniane zdolności i utworzenie więzi telepatycznej między sobą. Znając uczucia innych, stłumili w sobie nienawiść i ponownie zjednoczyli. Nastała złota era, zarówno dla planety, jak i dla samej rasy Protosów. Odtworzono zniszczoną wojną faunę i florę. Tworzono nowe miasta i ośrodki kultu, kwitł rozwój technologii. Nic nie zapowiadało rychłego końca.
Wraz z przybyciem Zergów, kierowanych przez istotę zwaną Nadświadomością, nastał czas kolejnej krwawej wojny. Pomimo przewagi technologicznej Protosi musieli ulec niezliczonym hordom wroga i opuścić swą rodzinną planetę. Schronienie odnaleźli na Shakuras, planecie Mrocznych Templariuszy. Ci, których niegdyś wygnano, przyjęli swych braci i wspólnie ruszyli do walki z Zergami.

Tassadar, były egzekutor, zabił Nadświadomość kierując swój okręt na kolizyjny kurs z tą potężną istotą. Niestety, nie doprowadziło to do odbicia Aiur. Władzę przejęła mroczna Królowa Ostrzy, zaś Protosi musięli ponownie się wycofać.
Obecnie planeta jest zamieszkała głównie przez Rój, jednak podobno gdzieś na powierzchni ukrywają się jeszcze niedobitki Protosów. Nikt jednak nie wie ilu ich pozostało i czy w ogóle jest to prawdą.


